Fragmenty materialow prasowych
Wystawy

Zapraszam na wystawe w Gdańskim Archipelagu Kultury (GAK)
od maja do czerwca 2012 (dokladne informacje znajda tu Panstwo w marcu 2012)
05.10.2009 Humor abstrakcji czyli Stanislaw Tym w Wisle

2 pazdziernika wystapil w Kinie „Marzenie” znany satyryk, felietonista, komik oraz aktor Stanislaw Tym. Wystep przyciagnal niemala widownie, która raz po raz doceniala rzesistymi brawami monologi, skecze i dowcipy, którymi artysta „sypal” niczym z rekawa.
Stanislaw Tym jest jednym z najstarszych kabareciarzy w kraju, jak sam powiedzial w trakcie jednego z kawalów „starszych kolegów po fachu juz nie ma” i rzeczywiscie bez krzty przesady mozna by powiedziec, ze kunszt sceniczny pana Stanislawa jest jak wino, czym starszy tym lepszy, smieszniejszy.
Wizyta Stanislawa Tyma miala dodatkowo sympatyczny charakter za sprawa upominku w postaci portretu, jaki otrzymal od artystki spod skoczowskiego Pierscca, Anny Sonii Nowosielskiej. Co wiecej jedna z laureatek naszego konkursu (w którym do wygrania byly darmowe bilety na wystep) Jola Richter obchodzila tego dnia urodziny. Kabaret „Dlugi”, gospodarz Wislanskiej Sceny Kabaretowej, odspiewal z tej okazji niezwykle oryginalna wersje „100 lat” czym doprowadzil do braw cala publike. Zrodlo: www.wisla.pl

Tekst wywiadu w wersji skróconej ukazal sie w dwutygodniku "CZAS SKOCZOWA" Nr 15 z 17 lipca 2009
17.08.2009 OBRAZOBURCZA PORTRECISTKA
Sonia Anna Nowosielska tworzy portrety stosujac olej na plótnie i desce od roku 2002. W jej pracach mozemy znalezc twarze osób z najblizszego otoczenia, wizerunki swietych i osób publicznych oraz samej siebie, czesto z elementami dekoracyjnymi, realistycznymi i surrealistycznymi. W tle pobrzmiewaja echa wydarzen bliskich i dalekich, widzimy symbole i alegorie problemów ludzkich i spolecznych , ale autorka nie wypowiada sie na temat postaci portretowanych. Portret tworzy wizerunek, a nie utrwala widziane cechy. Chcemy czesto aby portret rejestrowal jakies atrybuty danej osoby, aby zatrzymal je w czasie. Chyba dzieje sie tak dlatego, ze tak krótko zyjemy. Sztuka portretowania powinna jednak skupiac sie na istocie zjawisk. Malarz chce je oddac w swojej pracy, ale i wspóltworzyc. Przez to siegamy do glebi psychiki i osobowosci. Indywidualne cechy zewnetrzne stanowia tresc towarzyszaca. Artysta takze powinien wystrzegac sie podkreslania swojej indywidualnosci wykonawczej. Uczciwa sztuka to skupienie sie na przezywanej tresci. Obraz to forma i proces, temat ksztaltuje sie wtórnie, nie jest z góry zadany i realizowany konsekwentnie . Taka jest autentyczna twórczosc. Skupiam sie na fenomenach i strukturach, chociaz wlasciwie kazdy portret ma tez nature ikony. Przy tworzeniu wazne sa dla mnie nastroje, które staram sie odzwierciedlic. Zwrócmy uwage na lacinskie okreslenie osoby – persona, oznacza ono maske. Chcialabym w moich portretach zdejmowac maski! – stwierdza malarka. S. Nowosielska od dwóch lat mieszka i tworzy w Berlinie, choc w miare mozliwosci bywa w rodzinnym domu w Piersccu, z którym czuje sie gleboko zwiazana. W stolicy Niemiec bierze udzial w zyciu artystycznym i intelektualnym, prezentuje swoje prace na wystawach indywidualnych i zbiorowych. Rok temu uczestniczyla w 48- godzinnym maratonie sztuki w dzielnicy Neukoeln, w tym roku przedstawiala swoja poezje inspirowana niedawnym pozarem filharmonii berlinskiej. Co dwa tygodnie nasza artystka uczestniczy w debatach literackich i filozoficznych. Dobrze czuje sie w „czeskiej” czesci berlinskiej dzielnicy Neukoelln. „Cesky Rixdorf”, w architekturze przypominajacy Slask Cieszynski, powstal w 1737 roku, zalozony przez emigrantów czeskich. Mieszkaja tam miedzy innymi takze artysci z róznych krajow i zaangazowani w kulture Polacy. Czesi bardzo dbaja o promocje wlasnej kultury, organizuja liczne imprezy w milej atmosferze. Lubie tez czytac Kanta w metrze i przezywac chaos, w którym czlowiek zmuszony jest uporzadkowac swoje mysli aby móc egzystowac. Chaos tworzy nowy lad . Wiele czasu poswiecam doskonaleniu techniki malarskiej. Dla malarza technika to jezyk wyrazu. W tej sferze inspiruja mnie zwlaszcza Caravaggio i Rembrandt, których dziela moge podziwiac w Gemaldegalerie. Czasem udaje mi sie namalowac maly fragment obrazu w stylu mistrzow...to technika kreuje tematy malarskie – tlumaczy pani Sonia. Sonia Anna Nowosielska interesuje sie równiez problemami zycia spolecznego. Jest krytycznie nastawiona do powszechnej manipulacji medialnej, co zagraza wolnosci wypowiedzi i redukuje myslenie. Krytykuje tez komercyjna presje w kierunku ciaglego i nienaturalnego zwiekszania tempa zycia i wydajnosci. Moze nie powinnam tego mówic jako portrecistka, ale uwazam ze powinien powrócic duch obrazoburstwa, jak w Bizancjum! Pora juz odrzucic tyranie otepiajacej sugestywnej kultury obrazkowej, mediów i marketingowo narzucanych trendów, które wszedzie stosowane zastepuja zdolnosc wolnego myslenia i wyboru oraz naturalna komunikacje miedzyludzka – apeluje artystka i intelektualistka, ktora uczeszcza takze na zebrania soleckie w Piersccu. Poza muzyka / ostatnio opery Leosia Janaczka/ i dobra lektura – np. aforyzmami Marka Aureliusza i dzielami Francois a Rabelais a / Gargantua i Pantagruel/, malarka , aby tworzyc potrzebuje spokoju i ciszy. Znajduje je w domu rodzinnym, pelnym aktywnosci plastycznej matki – Heleny Nowosielskiej / rzezby z kamienia/ i ojca Bogdana / plaskorzezby w drzewie polichromowane. Sonia Anna Nowosielska mysli o wystawie w Skoczowie. Uwaza ze przydalyby sie przeglady twórczosci plastycznej na skoczowskim rynku, co pozwoliloby na poznanie wielu ciekawych twórców w naszej gminie, o których tak malo wiemy.Autor: Szymon Broda, "Czas Skoczowa"

11.05.2008 Skoczów: Czterech burmistrzów w jednym gabinecie
Gazeta Codzienna, Dorota Kochman, 11.05.2008
Portrety wlodarzy miasta z okresu miedzywojennego wisza w gabinecie burmistrz Janiny Zagan. Fot. Dorota Kochman
Gabinet Janiny Zagan musi pomiescic az czterech burmistrzów. Oprócz niej zajmuja go równiez trzej inni burmistrzowie. Namalowane w 2005 roku portrety wlodarzy miasta w koncu zawisly w skoczowskim Ratuszu.
Na stworzenie serii portretów bylych wladców Skoczowa wpadl przed kilkoma laty Robert Orawski, dyrektor Miejskiego Domu Kultury oraz prezes Towarzystwa Milosników Skoczowa. Obrazy autorstwa Soni Anny Nowosielskiej mialy zapoczatkowac caly poczet skoczowskich burmistrzów. W ten sposób chciano upamietnic bylych wlodarzy. Plan jednak nie do konca wypalil. Powstaly tylko trzy portrety.Jeden z obrazów przedstawia Mariana Schenkera — lekarza, pierwszego polskiego burmistrza Skoczowa po latach zaborów (rzadzil od 1918 do 1923). Na drugim portrecie przedstawiony jest Jan Ewangelista Mocko, który sprawowal wladze w Skoczowie do 1932 roku. Byl ksiedzem, udzielal sie charytatywnie, rozbudowywal siec gminnych dróg. Z jego inicjatywy w miescie powstalo gimnazjum. Na trzecim obrazie ogladamy Franciszka Olszaka, ostatniego burmistrza Skoczowa w II Rzeczypospolitej, aptekarza, który wybrukowal Rynek i zaslynal z tego, ze za udzial w gminnych sesjach nie bral pieniedzy. Portrety mialy zawisnac w ratuszu za kadencji burmistrza Jerzego Malika, jednak tak sie nie stalo. Obrazy zostaly zabezpieczone i czekaly w MDK. W koncu wyciagnela je stamtad burmistrz Janina Zagan. — Przypadkowo bedac w domu kultury zauwazylam zapakowane obrazy i polecilam, aby zawisly w moim gabinecie. Sa to portrety wlodarzy miasta okresu miedzywojennego, przedstawione w sepii i pasuja do wnetrza tego pomieszczenia — mówi burmistrz Skoczowa. Gdy pierwsze obrazy powstawaly byl pomysl, aby namalowac równiez burmistrzów, którzy rzadzili Skoczowem w XIX wieku. Jednak wszystko wskazuje na to, ze cykl nie bedzie kontynuowany. — Wszystko stanelo — zaluje Robert Orawski.Okazuje sie, ze na scianach w Ratuszu brakuje miejsca. — Jezeli malowac, to wszystkich burmistrzów, a na taka ilosc portretów w urzedzie nie ma miejsca — przekonuje Janina Zagan.

06.10.2005 Cala wladza w oleju
Mieszkancy powinni wiedziec, kto kiedys rzadzil ich miastem — mówi Robert Orawski, który wymyslil, zeby sportretowac dawnych burmistrzów.Poczet maluje miejscowa artystka Sonia Anna Nowosielska. Bedzie sie na niego skladalo kilkadziesiat obrazów. — To ma byc taka nietypowa lekcja historii — mówi Robert Orawski, dyrektor Miejskiego Domu Kultury i szef Towarzystwa Milosników Skoczowa. — Ludzie, którzy przyjda do Ratusza, beda mogli na wlasne oczy zobaczyc dawnych, czesto zapomnianych wlodarzy, dzieki którym Skoczów wyrósl z zapyzialego miasteczka. W ten sposób uhonorujemy tez tamtych wybitnych ludzi i pokazemy, ze urzad burmistrza ma w Skoczowie wielowiekowa tradycje.Na razie powstaly trzy olejne obrazy. Jeden przedstawia Mariana Schenkera — lekarza, pierwszego polskiego burmistrza Skoczowa po latach zaborów (rzadzil od 1918 do 1923). Na drugim portrecie jest Jan Ewangelista Mocko, nastepca Schenkera, który sprawowal wladze w Skoczowie do 1932 roku. Byl ksiedzem, udzielal sie charytatywnie, rozbudowywal siec gminnych dróg. Z jego inicjatywy w miescie powstalo gimnazjum. Trzeci obraz przedstawia Franciszka Olszaka, ostatniego burmistrza Skoczowa w II Rzeczypospolitej, aptekarza, który wybrukowal rynek i zaslynal z tego, ze za udzial w gminnych sesjach nie bral pieniedzy.Chcemy namalowac jak najwiecej portretów. Burmistrzów mielismy juz od XIV wieku. Niestety, nie wszystkie wizerunki sie zachowaly, wiec niektóre portrety powstana na podstawie szczatkowych informacji. Nasza artystka bedzie musiala uzyc wyobrazni — przekonuje Orawski.
Poczet skonczy sie na ostatnim przedwojennym burmistrzu. — Ludzi, którzy rzadzili po 1945 roku mieszkancy jeszcze pamietaja, a aktualnych burmistrzów znaja, wiec nie ma potrzeby ich malowac — dodaje szef Miejskiego Domu Kultury. Wojciech Trzcionka - POLSKA Dziennik Zachodni



| 
|
Rok 2005: Dyplom Skoczowianki... | ...za osiagniecia i zaangazowanie na polu kultury |

Rok 2003: Wystawa w Klubie Literackim "Nadolzie" w Cieszynie, nalezacym do Macierzy Ciemi Zieszynskiej (to jedna z najstarszych i najbardziej zasluzonych organizacji slaskich, powstala w 1885 roku. Od poczatku swojego istnienia Macierz stawiala sobie za cel kultywowanie polskosci Slaska Cieszynskiego.)
